Giertych drwi z szefowej sztabu Dudy




4.4
(102)

Pewnego razu noc jak codzień ok. 2 nad ranem postanowiła Pani pospacerować z dzieckiem po rodzinnym grodzie. Gwiazdy świeciły, skowronki śpiewały, żaby kumkały, a Pani zstępnemu pokazywała piękno nocnej przyrody.

Nagle zza zakrętu wybiegł groźnie wyglądający facet, który rzucił Pani pod nogi ulotki wyborcze. Specjalnie przygotowane jako prowokacja, bo Pani popierała kandydatkę wspieraną tymi ulotkami, a zwalczała opisywanego w nich jej kontrkandydata. Pani z oburzeniem zawołała do napastnika: weź szybko stąd te prowokacyjne ulotki dobry człowieku, bo ja jako adwokat nigdy ciszy wyborczej nie łamię i żadnej z tych ulotek, które mi pod nogi ścielisz nie rozwieszę. Osobnik wyjął telefon i zadzwonił po Straż Miejską, a Panią i syna uwięził. Pani jednak pomna zasług Żołnierzy Wyklętych, którzy z niejednej niewoli salwowali się ucieczką, ukąsiła napastnika do kości i zbiegła wykorzystując jego szok spowodowany niecodziennym atakiem ostrych zębów.
Ot i wszystko, a rwetes okropny się podniósł.

 

Jak oceniasz wpis?

Kliknij!

Ocena: 4.4 / 5. Głosy: 102

Oceń jako pierwszy!




2 Komentarze

  1. Po 1, wtedy już obowiązywała cisza wyborcza, więc oni popełniali duże przestępstwo, że w czasie ciszy wyborczej roznosili ulotki wyszydzające kandydata; po 2, syn owej mecenas BYŁ PEŁNOLETNI! To był już dorosły chłop!; po 3, ich było troje, tj. pani mecenas, oraz jej dorosły syn, ale był też ktoś trzeci, który uciekł zanim przyjechała policja; po 4, zabezpieczono liczne dowody, że oni roznosili owe ulotki, np. na ulotkach były ich linie papilarne; po 5 i po 6 już nie chce mi się pisać.
    .
    Tak oto pisowska propaganda zakrzykuje prawdę i wmawia Polakom kłamstwa. Identycznie wmawiano Polakom zamach!

    • W moim mieście przy komisji wyborczej w której głosuję obserwuję takie zjawisko-w dniu poprzedzającym wybory do późnego wieczora obserwuję otoczenie i niczego szczególnego nie widzę a rano idąc na głosowanie bezpośrednio przy dojściu do komisji wita mnie baner z wizerunkiem kandydata PiS którego wczoraj nie było.Zauważyłam również po objechaniu części miasta że banery z kandydatami PiS nagminnie znajdują się przy wejściach do komisji wyborczych.Zastanawiam się czy to jest łamanie ciszy wyborczej czy też nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*