Sędzia Schab zajmuje mieszkanie dla najuboższych w Warszawie




Rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab zajmuje w stolicy ok. 70-metrowe mieszkanie komunalne. I to mimo że jest właścicielem blisko 130-metrowego domu. Sędzia „dobrej zmiany” nie widzi problemu.

Znajdujące się w dyspozycji władz miasta mieszkania komunalne powinny być przeznaczane dla najuboższych — tych, którzy żyją w fatalnych warunkach i zarabiają tak mało, że nie są w stanie kupić ani wynająć mieszkania.

Czy dość dobrze zarabiający sędzia powinien zajmować lokal przeznaczony dla najuboższych?

„Najmowany lokal zamieszkuję wraz z żoną i dziećmi w wieku szkolnym. Dla mych synów jest on od ich przyjścia na świat jedynym miejscem zamieszkania. Warszawa jest centrum życiowym dla mnie, mej małżonki i dzieci; synowie od rozpoczęcia ich edukacji są wychowankami warszawskich placówek oświatowych. Nie mamy planów ani możliwości opuszczenia Warszawy zarówno ze względu na nasze zatrudnienie, jak i dobro synów, którzy zamieszkują Warszawę od dat urodzin i wyłącznie z tym miastem wiążą cele życiowe.”

— tłumaczy sędzia dla onet.pl.

Wynajmujący komunalny lokal sędzia Schab jest jednocześnie właścicielem niemal 130-metrowego domu. Schab przekonuje, że dom znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy i nie jest w stanie dojeżdżać z niego do pracy.

W tej chwili na lokum z mieszkaniowego zasobu m.st. Warszawy oczekuje ponad 4,3 tys. rodzin. Będą czekać po kilka, a nawet kilkanaście lat.




1 Komentarz

  1. KARYGODNE. DZIWNE ŻE WAŁĘSA JEST JESZCZE PRZY NORMALNYCH ZMYSŁACH PATRZĄC PO CO SKAKAŁ PRZE BRAMĘ I NARAŻAŁ DROWIE I ŻYCIE WŁASNEJ RODZINY….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*